The Latest

No właśnie jak? Na internecie znajdziemy miliony porad, ale często zapominamy, że większość ludzi wypisuje głupoty czasami dla " beki",czasami z czystego nie doinformowania.
Ale zacznijmy od początku, stajesz przed lustrem i zamiast ponętnej modelki Victoria's Secret widzisz tłuściutką świnkę. Co zrobić? Nie płacz nad swoim losem! Nie czas na to lecz na to żeby wzięć się za siebie i zastosować jakąś dietę oraz zacząć ćwiczyć. No właśnie jakąś dietę...ale jaką? Pamiętaj diety cud nie istnieją, gdyby istniały nie byłabyś uroczo pulchną świnką. A więc masz dwie opcje, jeśli masz bardzo złe nawyki żywieniowe a owocki kojarzą ci się tylko z hasłem " Lody o smaku truskawkowym" najlepszą opcją dla ciebie będzie poszukanie diety, która stopniowo zmieni twoje nawyki żywieniowe, osobiście polecam dietę "Super Shred Diet" (nie oszukujmy się byłam, jestem i będę piratem ahoj!), która niestety wymaga znajomości języka angielskiego , ponieważ jest w formie książki jeszcze nie przetłumaczonej na język polski. Ale jeśli jesteś osobą która kocha owocki i ciastka z owockami też , ale owocki zwłaszcza to śmiało poradzisz sobie na typowej diecie redukcyjnej  o której możesz przeczytać tutaj.
Ale pamiętaj broń boże nie pozostawaj na samej diecie, bo albo nie przyniesie on żadnych efektów, albo zostanie z ciebie nieładna skóra i kości. Więc musisz podjąć aktywność fizyczną, tylko jaką? Nie będę się rozpisywać na temat sportów, które wiadomo świetnie wspomagają odchudzanie bo to wszyscy wiemy. Chcę porozmawiać o domowych ćwiczeniach, których amatorek jest tysiące. Wszystkie kochamy ćwiczyć sobie spokojnie podczas gdy nie oglądają nas oczy naszych jakże ciekawskich sąsiadów. Ale jakie ćwiczenia wybrać? Wszystko zależy od poziomu zaawansowania, możesz wybrać te ćwiczenia co wszyscy, czyli słynne i równie żmudne programy z Mel B i Chodakowską. No wszystko cudnie, ale ćwicząc te ćwiczenia po pierwsze znienawidzisz tą aktywność po około 2 tygodniach wykonywania,a po drugie przyniosą one efekty dość mizerne. I to się odnosi do prawie wszystkich "cud treningów" na youtube które zapewniają nas, że jeśli będziemy ćwiczyć nogi przez 10 minut jak Miley Cyrus faktycznie takie będziemy mieć. Bzdura! Oczywiście jeśli z tych cud filmików skomponujesz sobie około godzinny trening to może coś spalisz, ale pamiętaj,że możesz to zrobić nieumiejętnie i przeciążyć się. Ale powracając do mojego narzekania , to szlag mnie trafia gdy czytam na jednej z grup na facebooku post i komentarze mniej więcej takiej treści :

Aż szkoda patrzeć na to,że koleżanki "tak doskonale znające się na tym " nie poradzą tej bardzo odważnej dziewczynie jakiś dobrych ćwiczeń na spalanie tkanki tłuszczowej, niestety takich "cud porad " miliony . Śmieszą mnie również przypadki w których dziewczęta pytają co zrobić,żeby wyglądać tak:
I znów komentarze podobnej treści. Dziewczęta nie tędy droga! Jeśli chcesz wyglądać choć trochę jak t pani na zdjęciu masz trzy opcje :
1) Zatrudnij trener personalnego, niech wyciśnie z twojego ciałka te pączki!
2) Zacznij chodzić na siłownię, wersja tańsza trudniejsza , bo treningi musisz układać sobie sama
3) Skorzystaj z płatnych (!) treningów dostępnych na internecie. Zaraz zaraz czy, żeby być chudą foczką naprawdę muszę wyłożyć fortunę? Już czuję zalewające mnie komentarze tego typu. No cóż nie do końca, słyszałaś kiedyś o stronie torrentz? Jak nie to poznajcie się uwierz mi wasz romans będzie na pewno owocny. A jeśli chodzi o to jakie ćwiczenia wybrać to z doświadczenia polecam na spalanie i formowanie pupy  " Brasilian Butt Lift" firmy Beach Body, a na spalanie tkanki tłuszczowejCharlotte Crosby's 3 Minute Belly Blitz".Jeśli będziecie podążać za ustalonymi planami ćwiczeń na pewno zrobicie sobie mniejszą krzywdę niż ćwicząc z filmików z youtube.
Myślę,że naprostowałam parę mitów i was zmotywowałam choć odrobinkę, pamiętajcie wakacje już za 2 miesiące! A wy macie jakieś porady? A może jakieś pytania? Koniecznie podzielcie się nimi z nami w komentarzach!

Cześć i czołem!
Niedawno miałam okazję urządzać impreze, która zakończyła się sukcesem. W związku z tym chciałabym Wam podpowiedzieć pare trików, które ułatwią zorganizowanie niepowtarzalnego przyjęcia lub zwykłej imprezy ze znajomymi.
Podzielmy sobie przygotowanie imprezy na etapy:

1. Jedzenie! (jedna z najważniejszych części imprezy, ponieważ każdy z nas lubi przegryźć coś dobrego)


PRZEKĄSKI:

1) Łatwą w przygotowaniu i pyszną przekąską bedą mini kanapeczki.

Do ich przygotowania potrzebujemy:
1 opakowanie mini sucharków pszennych (możemy je zakupić mi.in w Biedronce)
3 kabanosy wieprzowe
1 serek typu Almette (może być śmietankowy lub z dodatkiem zioł)
sałata (masłowa lub lodowa)
1 papryka
1 ogórek

Przepis jest bardzo prosty! Na początek przygotowywujemy wszystkie składniki.
Warzywa myjemy i kroimy w większą kostkę, sałatę targamy na niewielkie kawałki,
kabanosa w niewielkie plasterki przypominające kawałki malutkiej kiełbasy.
A teraz do roboty! Posmaruj część sucharków serkiem (najlepiej dorabiać je na bieżaco,
ponieważ za długo będą nie jedzone zaczną rozmakać),
następnie nałóż na mini kanapeczkę listek sałaty, kabanos, paprykę i ogórek.
To wszystko! Jest to niesamowicie prosta i przepyszna przękąska, którą goście z pewnością bedą zachwyceni!!!


2) Owocowe szaszłyczki:

Przygotuj:
2 banany
2 kiwi
2 jabłka
2 mandarynki
kiść winogron (najlepiej bezpestkowe, ponieważ wyciąganie pestek zajmuje więcej czasu)
1 cytrynę
paczkę wykałaczek

Nie przejmuj się jeżeli nie masz któregoś ze składników, możesz tworzyć własne, oryginalne mieszanki owoców.
Teraz umyj owoce i pokrój je na średniej wiekości kostkę,
przekrój winogron (w przypadku winogronu z pestkami, wyciąg je) i mandarynki na połówki.
Skrop wszystkie skłądniki sokiem z cytryny, aby nie ciemniały i zachowały piękny, zdrowy kolor.
Pozostało tylko nabić owoce na wykałaczki, pamiętaj aby nie zapełniać ich maksymalnie, ponieważ trzeba je jakoś chwycić do ręki.


Zamiast chipsów możesz kupić orzechy (ziemne, archaidowe, włoskie, migdały), które będą zdrowszą i pożywniejszą przekąską.
Pamiętaj jednak, żeby nie były solone, ponieważ nie jest to korzystne dla naszego organizmu.


Bardzo istotną rzeczą jest także to, aby goście dobrze się bawili.
Zadbaj o muzykę, która wcale nie musi być głośna i przebojowa, lecz przyda się w momencie,
w którym zapadnie niezręczna cisza lub wszyscy będą już zmęczeni.

Inną rozrywką na przyjęciach, która cieszy się zainteresowaniem, to gry imprezowe.
Ich wybór nie jest taki prosty.
Osobiście mogę wam polecić parę nazw, które z pewnością nie pozwolą Wam na nudę.

1) Party Alias- jest to gra, w której musisz wykazać się kreatywnością i sprytem.
Trzeba także pobudzić myślenie oraz wyobraźnię, gdyż bardzo ważne są tu skojarzenia.
Wszystkie konkurencje są na czas, co dodatkowo przysparza emocji. Gar opiera się m.in na kalamburach.

2) Daję głowę- gra polega na rozdaniu każdemu z uczestników imprezy karty z zestawu.
Znajdują się na nich zadania, które uczestnik zabawy powinien wykonać niepostrzeżenie podczas przyjęcia.
Kiedy zrealizuje polecenie, po niedługim czasie oznajmia pozostałym osobą, że zrealizował zadanie.
Jeśli jednak, ktoś zorientuję się, że coś jest nie tak i twoje zachowanie wydaję się podejrzane,
wypowiade demaskujące słowa: "Daję głowę, że robisz zadanie".
Całą gra jest punktowana (jak się spodziewacie, wygrywa osoba mająca największą liczbę punktów)

3) Jenga- niby zwykłe drewniane klocki, a tak naprawdę zabawa dająca niesamowitą porcję śmiechu.
Zasady są bardzo proste. Musisz ułożyc wierze z posiadanych kloców,
a następnie po wyczerpaniu się ich zapasów, do budowy, używasz klocków, które już tworzą konstrukcję.
Musisz uważać, ponieważ jeden niewłaściwy ruch może pozbawić Cię wygranej!
Na pierwszy rzut oka gra wydaje się dziecinna, jednak potem okazuję się to nieprostym zadaniem, a chęć wygranej podgrzewa atmosferę.


WYSTRÓJ I DEKORACJA:
To jak będzie wyglądało wnętrze podczas przjęcia zależy od jego rodzaju.
Jeśli organizujesz zwykła domówkę, spotkanie z przyjaciółmi lub urodziny w gronie znajomych możesz puścić wodze fantazji.
W sklepach znajdziemy mnóswto kolorowych i świecących serpentyn, balonów w każdym kolorze tęczy oraz innych  gadżetów.
Jednym z nich jest żarówka imitująca kulę dyskotekową. Daje ona niesamowity efekt, a jej koszt waha się w granicach 15-30 zł.
Jest to świetny i oryginalny pomysł, który napewno zostanie doceniony przez gości.
Wszystko to sprawi, że wnętrze stanie się bardziej przytulne oraz będzie wiadomo, że gospodarzowi zależy na dobrym samopoczuciu gości.


A teraz czas na ostatnią i najważniejszą radę.
Jeśli zależy Ci na szybkim usunięciu śladów imprezy użyj jednorazowych naczyń.
Obecnie w sklepach, hurtowniach oraz internecie możemy znaleźć plastikowe lub papierowe:
kubeczki, kieliszki (różne rodzaje), talerzyki (głebokie, płytkie, deserowe) sztućce, misy i miseczki,
a także większe naczynia na przekąski lub sałatki.
Zamiast stania przy zlewie następnego dnia, możesz się wyspać i przeznaczyć ten czas na spacer.
Nie zapomnij również o serwetkach, które z pewnością przydadzą się przy spożywaniu posiłków
lub nieprzewidzianych incydentach.
To już wszystko.

Mam nadzieję, że moję trki i pomysły uświetnią waszą imprezy i zrobią duże wrażenie na gościach.
Za niedługo kolejny post, więc do usłyszenia!

Mademoiselle
Ach ta wiosna , zaraz zaraz piszę posta gdy nawet 21 marca jeszcze nie ma! Ale cóż zrobić? Robi się coraz cieplej ( choć wahania pogodowe wciąż są i ja nadal oczekuje śniegu), gimbusy mają coraz więcej roboty, a ptaki zaczynają nieśmiało świergotać. Niektórzy postrzegają wiosnę jako taki nijaki czas, bo ni ciepło ni zimno tak właściwie nie wiadomo w co się ubrać , co porobić...
I właśnie to chciałabym zmienić , czyli dać wam przepis na idealną wiosnę. Więc zakładam moje kuchenne rękawice i czas upiec nam pięknie spędzony czas :D.
1) Zadbaj o swoją figurę! No bo przecież najwyższy czas. Wiosna to ostatni dzwonek przed wakacjami kiedy możemy jeszcze doprowadzić nasze krągłości lub ich brak do znośnego stanu :)
2) Pielęgnuj się! Każdy chyb lubi zadbane piękne dziewczyny, a podczas gdy zimą możemy jeszcze ukryć się pod warstewką umiejętnego makijażu to latem nie ma takiej możliwości , więc czas zadbać o kondycję naszej skóry !
3) Zmień coś w sobie , może to być fryzura , może być to sposób zachowania lub po prostu styl. Wiosenne zmiany zawsze wychodzą nam na dobre :)
4) Eksperymentuj. Wiosna to podobno najlepszy czas na amory , to dlaczego by nie spróbować? Chłopcy w tym czasie lgną jak muchy do miodu. Odrobina szaleństwa w takim przejściowym okresie nie zaszkodzi!
5) Poucz się . Wiem okropnie to brzmi ,ale zwłaszcza jeśli tak jak my, jesteś po egzaminach, to najwyższy czas wziąć się za naukę ,żeby w lato móc się bez wyrzutów sumienia dobrze bawić!
Mam nadzieję, że w tych kilku punktach zmieniłam wasze zdanie i zmotywowałam was do spędzenia tych kilku miesięcy kreatywnie  :). A może macie jakieś inne propozycje co można porobić w  wiosnę? Koniecznie podzielcie się nimi z nami w komentarzach!
Pozdrawiam Queenie

Hello!
Nadszedł czas na wiosenne porządki. Zacznijmy od tego co kobiety uwielbiają, czyli... ubrania!!! Szafy wielu z nas nie mogą się domknąć od nadmiaru zbędnych ubrań, butów, kosmetyków i innych bibelotów. Posiadamy w swojej szafie mnóstwo rzeczy, których nie używamy. Wraz z nadejściem wiosny postanowiłam znaleźć na to sposób. Wszystko co było mi zbędne sfotografowałam i wystawiłam na stronach z ogłoszeniami. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Wiele produktów cieszyło się zainteresowaniem. Strony takie jak vinted.pl lub szafa.pl umożliwiają nam sprzedaż różnych części garderoby, a na serwisie olx możesz wystawić dosłownie wszystko! Jest to świetna okazja, aby zrobić miejsce na modowe nowości oraz zarobić trochę pieniędzy na szalone letnie wyprzedaże. Warto spróbować.
Nie czekaj i też zacznij wiosenne porządki! Do dzieła!!!
http://olx.pl/i2/ofe
Mademoiselle
















Witam, chciałabym dzisiaj opowiedzieć wam o tej ostatnio bardzo modnej diecie. Aktualnie możemy usłyszeć mnóstwo o niej w mediach, ponieważ doktor, który ją opracował ogłosił , że wyniki jego badań są nie prawdziwe. I ruszyła cała machina, wszyscy namawiają do porzucenia tej diety i powrócenia do starych nawyków żywieniowych. Ale na czym polega tak na prawdę ta dieta? I jakie korzyści przynosi? Niestety o tym w mediach nie mówią, więc postanowiłam się na ten temat wypowiedzieć jako,że jestem na tej diecie ok. roku.
Co to gluten?
Długo myślałam, czy po prostu nie przekleić tutaj notatki z wikipedii, ale można to prosto na taki typowy "chłopski rozum" wytłumaczyć. Gluten to białko, które jest bardzo szkodliwie dla osoby chorującej na celiakię ( nietolerancję glutenu), a na organizm zwykłego człowieka poprostu źle wpływa. Taka była teoria doktora, który badał to białko.
Gdzie znajdę gluten?
M.in. w pszenicy, owsie, jęczmieniu, życie i orkiszu.
Jak wypływa na nas dieta bezglutenowa?
Tutaj was zaskoczę, ponieważ nie będę się rozpisywać jaki ma wpływ na nasz organizm, ale na nasze życie. Bo dieta bezglutenowa moi kochanie to decyzja na całe życie. Ale nie jak nieudane małżeństwo, w którym jedna ze stron uważa drugie jako największy błąd swojego życia. Dieta bezglutenowa jet jak ekscytujący romans, w którym mimo, że jest on na całe życie można sobie zrobić krótsze przerwy bez większych konsekwencji , bo dopiero długoterminowe ( około tygodniowe) wpływają na nasze samopoczucie. Na diecie bezglutenowej mamy gwarancje, że schudniemy , w końcu jest to zmiana nawyków naszego odżywiania. Poprawia ona nasze samopoczucie , mamy świadomość,że jemy zdrowo bo skład każdego produktu spożywany przez nas musi być przeszukany pod względem glutenu. Dieta ta wyeliminuje z naszego życia wszystkie fastfoody( chociaż od święta oczywiście nic się nam nie stanie , zależy jak wielkim ktoś chce być radykałem). Często spotykam się z opinią , że jedzenie na tej diecie jest nie smaczne, niestety opinia ta pochodzi od osób , które zdecydowanie nie wiedzą "z czym to się je" :). Jednak należy pamiętać,że jeśli podejmując tą dietę i stosując ją przez dłuższy czas, w momencie większej przerwy możemy mieć tzw. rewolucje brzuszne, które przejdą jak wyeliminujemy dany czynnik. Pozostaje jeszcze tylko kwestia chleba. Bo niestety chleb trzeba zmienić i mamy tutaj dwie opcje : albo pieczemy go sami ( gorąco polecam tą opcję i w najbliższym czasie postaram się wstawić tutaj przepis na taki pyszniutki bezglutenowy chleb) lub kupować , niestety cen takiego chleba wynosi ok. 10 zł , jednak zawsze możemy przerzucić się na wafle ryżowe , które również są dobrym substytutem :). Mam nadzieję, że was zachęciłam do tej diety, a może sami macie jakieś przeżycia dotyczące tego typu diety? Napiszcie nam o tym w komentarzach lub na naszym asku! Zapraszam również do śledzenia moich przepisów , które wszystkie bez wyjątku będą smaczne i bezglutenowe! ( hehehe smaczne taka skromna hehehe).
P.S. Opisana tutaj dieta nie jest identyczna z dietą osób chorujących na celiakię lub alergię na gluten więc proszę się z takimi osobami nie porównywać! :D
Queenie


Witajcie! 
Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować pyszną przekąskę- ciasteczka-  która nie wymaga dodawania składników
tj. jajka, mąka oraz cukier. Będą to ciasteczka owsiane do których przygotowania potrzebujemy: 1/2 szklanki płatków owsianych 2 średnie banany 1/3 szklanki słonecznika łuskanego lub orzeszków ziemnych łupionych 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia Na początek rozgnieć banany widelcem na tzw. "papkę". Następnie przygotuj miskę do której wsypiesz płatki owsiane, rozgniecione banany, proszek do pieczenia oraz słonecznik lub orzeszki. Możesz także zrobić ciasteczka z oboma składnikami jednocześnie (zmieszaj je wtedy w proporcji: 1/4 szklanki słonecznika i 1/4 szklanki orzeszków). Wymieszaj wszystkie składniki (łyżką, widelcem lub ręką). Teraz wyłóż brytfankę papierem do pieczenia i rozgrzej piekarnik do temp. 170°C. Z ciasta uformuj niewielkie kuleczki, a następnie spłaszcz je na brytfance, aby przybrały wygląd okrągłych ciasteczek. Piecz około 15 minut lub do momentu kiedy staną się złoto- brązowe. Z jednej porcji ciasta otrzymujemy około 20 sztuk. Mam nadzieję, że wykorzystacie ten przepis i zastąpicie słodkie, sklepowe przekąski, ciasteczkami domowej roboty. Życzę smacznego! 
Za niedługo kolejna porcja pysznych i zdrowych pomysłów!
Mademoiselle





Chyba każda z nas kiedyś miała lub wciąż ma problem z pękającymi ustami. Mi osobiście zła kondycja moich ust potrafi zrujnować cały dzień, więc postanowiłam wyszukać jakiś specyfik na tę przypadłość.
Po bardzo krótkich poszukiwaniach znalazłam cud specyfik -peeling cukrowy! Potrzebne są do niego tylko po jednej łyżeczce cukru, miodu i oliwy z oliwek. Wszystkie składniki należy wymieszać i przelać do pustego pojemnik po kremie.Z czasem składniki się rozdzielą ale łatwo wymieszać je palcem. Ja stosuję ten peeling na noc i mogę wam zaprezentować efekty jego działania już po jednym dniu :).